Trzecia odsłona serii dotyczy projektu, który w praktyce okazał się mniej widowiskowy niż dwa poprzednie, ale wniósł najwięcej zmian w codziennej pracy redakcji. Chodzi o przebudowę pulpitu wsparcia technicznego dla zespołu obsługującego zgłoszenia czytelników i autorów.
Przez pierwsze dwa lata działalności Forum Akademickie przyjmowało zgłoszenia z trzech różnych kanałów: poczty redakcyjnej, formularza kontaktowego i bezpośrednich wiadomości od współpracowników naukowych. Każdy kanał miał własny sposób opisu sprawy, własne oznaczenia i własny rytm odpowiedzi. Efekt był przewidywalny: część zgłoszeń ginęła, część była odpowiadana dwa razy, a najtrudniejsze sprawy — dotyczące sprostowań i dostępu do materiałów źródłowych — trafiały do redakcji bez jasnej historii.
Decyzję o przebudowie podjęliśmy po cyklu artykułów o finansowaniu badań, kiedy liczba pytań od czytelników wzrosła kilkukrotnie w ciągu jednego tygodnia. Wtedy stało się jasne, że dotychczasowy arkusz nie utrzyma już ruchu.
Zamiast dodawać kolejne kolumny do istniejącej tabeli, zaczęliśmy od wypisania realnych typów spraw. Wyszło ich siedem, nie dwadzieścia, jak początkowo zakładaliśmy. To uproszczenie okazało się najważniejszą decyzją projektu — mniej kategorii oznaczało szybsze przypisywanie i mniej pomyłek przy przekazywaniu sprawy między redaktorami.
Pierwsza wersja pulpitu miała zbyt wiele filtrów. Zakładaliśmy, że redakcja będzie chciała sortować sprawy według dziedzin nauki, regionu i typu uczelni. W praktyce nikt z tego nie korzystał, a filtry tylko spowalniały pracę. Po dwóch miesiącach usunęliśmy większość z nich i zostawiliśmy trzy: pilność, temat i osoba prowadząca.
Drugi problem dotyczył nazewnictwa. Wewnętrzne skróty, które zespół znał od początku, okazały się niezrozumiałe dla nowych osób. Musieliśmy przepisać etykiety na pełne nazwy — mniej wygodne dla starych użytkowników, ale czytelne dla każdego, kto dołącza do redakcji.
Nie mamy tu spektakularnych liczb do pokazania. Najbardziej odczuwalna zmiana jest inna: redakcja przestała tracić czas na ustalanie, kto zajmuje się daną sprawą. Zgłoszenia, które wcześniej leżały kilka dni, są teraz przypisywane tego samego dnia. Sprawy sporne — a takich przy tematach polityki edukacyjnej nie brakuje — mają pełną historię i nie wymagają odtwarzania przebiegu rozmowy z pamięci.
Największą korzyścią okazała się jednak możliwość wyciągania wniosków. Widzimy teraz, jakie tematy wywołują najwięcej pytań czytelników i które artykuły wymagają uzupełnienia. To wpływa bezpośrednio na planowanie kolejnych numerów.
Projekt Support Dashboard Refresh nie jest zamknięty. Kolejnym krokiem jest uporządkowanie sposobu archiwizowania spraw starszych niż rok, żeby nie obciążały bieżącego widoku. Pracujemy nad tym razem z zespołem, który na co dzień korzysta z pulpitu.